 |
|
.
- Sprawa ta zostanie rozpatrzona
jako skarga - twierdzi Bogumiła Machowicz, rzecznik praw pacjenta przy NFZ.
- A i tak niezależnie od tego, czy pacjentka złoży skargę czy nie, podejmę
interwencję. (Marcin Bielecki)
|
Ginekolog w przychodni przy ul. Kadłubka odmówił kobiecie wypisania tabletek
antykoncepcyjnych.
dr Wiesława Fabian, kierownik NZOZ przy ul. Kadłubka:
- Niepokój wywołany przez męża pacjentki jest nieuzasadniony. Mąż nie
był z żoną w gabinecie, nie słyszał rozmowy z lekarzem, ani argumentów
które pan doktor podał w odmowie wypisania recepty. Antykoncepcja
hormonalna nie jest jedyną metodą antykoncepcji. Jeżeli zaczekanie na
wyniki badań i na rozsądne podjęcie decyzji za 2-3 tygodnie jest tak
wielkim problemem, to można skorzystać z innych metod antykoncepcji.
- Powiedział, że nie pozwala na to jego światopogląd - mówi
mąż kobiety.
- Żona poszła do lekarza, który ma podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Chciała by skierował ją na badania i wypisał receptę na tabletki antykoncepcyjne
- mówi pan Rafał, nasz Czytelnik. - Skierowania na badania żona dostała.
Natomiast, kiedy przyszło do wypisywania recepty, żona usłyszała, że lekarz jej
nie wypisze, bo nie pozwalają mu na to przekonania. No to ja się pytam, czy to
jest katolicka czy publiczna służba zdrowia?
Żona pana Rafała twierdzi, że lekarz nie podał innych przyczyn, z powodu których
nie wypisze jej tabletek antykoncepcyjnych. O zdrowiu nie było mowy. Mąż jej
wierzy. Postanowił więc porozmawiać z kierownikiem przychodni, dr Wiesławą
Fabian.
- Nie uwierzyła mi. Ale ja wierzę mojej żonie - mówi pan Rafał.- Nie mogliśmy z
kierowniczką przychodni porozmawiać z ginekologiem, bo go już nie było.
Skończyło się więc na tym, że żona poszła do prywatnego lekarza.
Były przyczyny medyczne?
Dr Wiesława Fabian, szefowa przychodni twierdzi, że skarga naszego Czytelnika
jest bezzasadna.
- Zapoznałam się z dokumentacją medyczną pacjentki i przedstawiłam mężowi, że
według zapisów dokumentacji powody były wyraźnie medyczne - mówi Wiesława
Fabian. - Rozmawiałam też z lekarzem, który w pełni to potwierdził.
Zdaniem kierowniczki przychodni, żona pana Rafała zgłaszała nieprawidłowe objawy.
Dlatego skierowano ją na badanie usg.
- Jednocześnie pacjentka nie miała wykonanych badań profilaktycznych. W związku
z tym miała pobraną cytologię i otrzymała skierowanie na profilaktyczne badanie
sutków - mówi dr Fabian.
Dopiero kiedy będą znane wyniki, lekarz będzie mógł zadecydować, jak postępować
z pacjentką. W tym przypadku jednak nie zadecyduje, bo żona pana Rafała
rezygnuje z jego usług.
Lekarz może leczyć zgodnie z sumieniem
- Pragnę podkreślić, że antykoncepcja hormonalna nie jest bez znaczenia dla
zdrowia kobiety. Decyzja o przepisaniu lub nie leków antykoncepcyjnych to
decyzja lekarska wynikająca nie tylko z życzenia pacjentki, ale również z oceny
stanu zdrowia i zagrożeń, jakie antykoncepcja hormonalna niesie ze sobą -
podkreśla kierownik przychodni i powołuje się na kodeks etyki lekarskiej. - "Dla
wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych,
zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną".
Według Bogumiły Machowicz, rzecznika praw pacjenta, działającego przy
Zachodniopomorskim Oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia, lekarz miał prawo tak
postąpić.
- Sytuacja, jaką przedstawił mąż pacjentki dotyczy przypadku tzw. "klauzuli
sumienia", gdy lekarz złożył u świadczeniodawcy (kierownika placówki) informację
o możliwości odmowy udzielenia świadczenia - informuje rzecznik. Dodaje przy tym
jednak, że pacjentka ma prawo do dostępu do "środków służących świadomej
prokreacji". Za przestrzeganie tego prawa odpowiada kierownik przychodni.
Trzeba wskazać innego lekarza
- Klauzula sumienia odnosi się wyłącznie do konkretnego lekarza, w konkretnym
przypadku i w żadnym razie nie może być stosowana przez całą placówkę na
zasadzie sumienia zbiorowego - dodaje rzecznik.
- Powołanie się na klauzulę sumienia jest skuteczne prawnie tylko z zachowaniem
ustawowej procedury. Wymagane jest odnotowanie tego faktu w dokumentacji
medycznej pacjentki wraz z uzasadnieniem.
Rzecznik dodaje, że lekarz ma wtedy także obowiązek wskazać innego lekarza,
który wypisze receptę (to także powinno być odnotowane w dokumentacji).
- Z informacji uzyskanej od męża pacjentki nie wynika, aby dr Z. dopełnił tego
obowiązku - twierdzi Bogumiła Machowicz.
Zdaniem pana Rafała, gdyby jego żona usłyszała, że są medyczne powody, by nie
brać tabletek, to by się o nie nie upominała.
- Przecież żona nie działałaby na swoją szkodę - przekonuje.
Anna Miszczyk
15 kwietnia 2008 |